Fałszywe prawo jazdy w Szczecinie. Zdradziło go parkowanie
Zwykłe zgłoszenie o autach pozostawionych poza wyznaczonymi miejscami przy ulicy Seledynowej na osiedlu Kolorowych Domów zakończyło się ujawnieniem podrobionego prawa jazdy. Kierowca, który sam zgłosił się do strażniczek miejskich, okazał dokument mający pochodzić ze Szwajcarii, lecz sprawdzenie w CEPiK wykazało brak uprawnień. Sprawą zajęła się policja, a o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
Zaczęło się od parkowania, skończyło na podejrzeniu przestępstwa. Dwie funkcjonariuszki Straży Miejskiej w Szczecinie pojechały na osiedle Kolorowych Domów po sygnale o autach ustawionych poza wyznaczonymi miejscami w strefie zamieszkania przy ulicy Seledynowej. Na miejscu zastały więcej nieprawidłowo zostawionych pojazdów, zrobiły dokumentację zdjęciową i zostawiły za wycieraczkami wezwania do siedziby Oddziału Prawobrzeże przy ulicy Struga. Około południa w oddziale stawił się kierowca jednego z tych aut, przyznał się do złego parkowania i został wylegitymowany.
Nadrukowany chip i rozmyte zdjęcie zdradziły podróbkę
Kiedy strażniczka poprosiła o prawo jazdy, mężczyzna wręczył blankiet przedstawiany jako międzynarodowe uprawnienia do kierowania. Dokument od razu wzbudził wątpliwości: miał nieudolnie nadrukowany chip i pasek magnetyczny, bardzo niewyraźną fotografię oraz napisy w wielu językach. Brakowało zabezpieczeń typowych dla legalnego prawa jazdy — znaków wodnych, a druk był płaski i łuszczył się.
Rzeczniczka straży st. insp. Joanna Wojtach przekazała, że okazany „dokument” okazał się wątpliwej jakości podróbką. Funkcjonariuszka nie poprzestała na ocenie wizualnej i sprawdziła dane kierowcy w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Z systemu wynikało jednoznacznie, że mężczyzna nie posiada uprawnień, a okazany blankiet nie daje prawa do prowadzenia pojazdów.
Tłumaczył się pracą w Szwajcarii, dokument zatrzymała policja
Na miejsce wezwano patrol policji. Kierowca wyjaśniał, że uprawnienia zdobył w Szwajcarii, gdzie przebywał w celach zarobkowych, i był przekonany o legalności dokumentu. Weryfikację wzoru przeprowadziła także Straż Graniczna, która zaprzeczyła, by podobny blankiet obowiązywał w Szwajcarii lub Unii Europejskiej.
Policjanci zatrzymali dokument. O dalszym losie kierowcy bez uprawnień, posługującego się fałszywym blankietem, zdecyduje sąd. Służby podkreślają, że sprawa zaczęła się od wykroczenia parkingowego, a wykrycie podróbki było możliwe dzięki przyjściu kierowcy na wezwanie strażników.
Za posługiwanie się fałszywką grozi do 5 lat więzienia
Posługiwanie się podrobionym prawem jazdy to nie wykroczenie drogowe, lecz przestępstwo z art. 270 Kodeksu karnego. Grozi za nie grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Do tego dochodzi odpowiedzialność za samą jazdę bez uprawnień, za którą sąd orzeka grzywnę nie niższą niż 1500 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
To nie pierwszy taki przypadek w Szczecinie. W marcu tego roku policjanci z ruchu drogowego przy obsłudze kolizji ujawnili kierowcę bez uprawnień, a wezwany przez niego znajomy okazał podrobione prawo jazdy ze zniekształconą czcionką i nie figurował w bazie kierowców. Wcześniej podobną podróbkę „międzynarodowego” blankietu rzekomo z Ukrainy wykryli policjanci we Wrocławiu — tam również farba schodziła z nadrukowanego chipa. Mundurowi przypominają, że autentyczność uprawnień sprawdzają w CEPiK w kilkadziesiąt sekund, więc podrobiony blankiet nie zastąpi wpisu w ewidencji.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Szczecinie.