„Flecistka” odkryta w secesyjnej kamienicy na Niebuszewie
Podczas remontu klatki schodowej 130-letniej kamienicy przy ul. Słowackiego w Szczecinie odsłonięto secesyjne malowidła ukryte pod warstwami farby. Wśród nich znalazła się „flecistka” – zwiewna postać kobiety grająca na starożytnym instrumencie. Miejski konserwator zabytków ocenił odkrycie jako konserwatorską sensację, a prace nad odtworzeniem malowideł mają potrwać do listopada.
W kamienicy przy ul. Słowackiego 11 na szczecińskim Niebuszewie remont klatki schodowej odsłonił secesyjne polichromie sprzed ponad stu lat, ukryte przez dziesięciolecia pod kolejnymi warstwami farby. O odkryciu poinformował Michał Dębowski, miejski konserwator zabytków w Szczecinie, określając je jako konserwatorską sensację.
„Flecistka” zagrała spod warstw farby
Najbardziej niezwykłym elementem odsłoniętych zdobień jest zwiewna postać kobiety w sukni i uczesaniu stylizowanych à l’antique, grająca na aulosie – starożytnym instrumencie przypominającym flet. Dębowski nazwał ją „flecistką ze Słowackiego” i podkreślił, że nigdy wcześniej w rewitalizowanych szczecińskich kamienicach nie odsłonięto tej klasy secesyjnego malowidła. Restauratorki prowadzące prace, Iwona Obrocka i Dominika Kuczkowska, potwierdziły PAP wartość znaleziska i profesjonalizm wykonania – motywy roślinne, w tym wianki z szyszek, kłosy, maki i kasztany, powtarzają się na całej klatce schodowej od parteru do trzeciego piętra.
Czytaj teżTeatr Polski w Szczecinie: premiera „Jądra ciemności” w październikuJak przekazał serwis dzieje.pl, powołując się na wypowiedź Obrockiej, na tej klatce ornamenty secesyjne zachowały się praktycznie w 90 procentach. Odkrycia dokonano przypadkowo – budowlańcy usunęli jedną warstwę farby, a po zagruntowaniu ścian spod kolejnych nawarstwień wyłoniły się zdobienia. Gdy zauważyła je jedna z lokatorek, prace remontowe wstrzymano do czasu oceny konserwatorów.
Renowacja z dotacją 150 tys. zł potrwa do listopada
Na prace restauratorskie przyznano dotację w wysokości 150 tys. zł z funduszy Miejskiego Konserwatora Zabytków. Mają się one zakończyć w listopadzie 2026 roku. Kuczkowska, która przez kilka tygodni czyściła polichromie z gipsu, wtórnych pobiał i kilku warstw farby, podkreśliła staranność oryginalnego wykonania: kreska jest ładnie prowadzona, a kształty liści i kwiatów są wyraźnie podkreślone.
Malowidła powstały na przełomie XIX i XX wieku techniką klejową (kazeinową), wykorzystującą kazeinę – białko mleka – jako spoiwo łączące barwniki. Technologię retuszu zaaprobowała kierowniczka prac konserwatorskich Julia Soroko, specjalistka pracująca m.in. w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Obrocka, która od 20 lat zajmuje się konserwacją zabytków, podkreśliła, że uratowanie malowideł nie byłoby możliwe bez wsparcia miejskiego konserwatora zabytków.
Historycy szukają znaczenia zdobień
Odkrycie zainspirowało konserwatorki do analizy symboliki zdobień roślinnych. Kuczkowska zwróciła uwagę, że kwiaty maku i kasztany w tradycji ludowej miały odpędzać złe moce, a Obrocka dopuściła możliwość, że postać kobiety – nazwana też „makową panienką” – mogła upamiętniać konkretną osobę lub być fantazją artysty. Konserwatorki planują jeszcze odsłonić fragment sufitu w przejeździe bramnym, gdzie spodziewają się kolejnych zdobień, oraz odtworzyć sztukaterie.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Szczecinie.
Powiązane materiały
Flecistka w kamienicy przy Słowackiego 11 w Szczecinie
W kamienicy przy ul. Słowackiego 11 w Szczecinie spod przemalowań wyłoniła się postać kobiety grającej na aulosie, starożytnym instrumencie podobnym do fletu. Odkrycie to efekt prac konserwatorów z pracowni In Situ, prowadzonych od czerwca 2026 roku. Renowację umożliwiła decyzja wspólnoty mieszkaniowej i dotacja 150 tys. zł od miejskiego konserwatora zabytków.
Szlaban na Niebuszewie: spór o miejski parking trwa
Wyremontowany za miejskie pieniądze plac przy ulicy Niemierzyńskiej w Szczecinie od miesięcy stoi za szlabanem postawionym przez spółdzielnię mieszkaniową. Radny Przemysław Słowik zapewnia, że urząd miasta pracuje nad rozwiązaniem i w tym tygodniu ma przedstawić konkretną odpowiedź, a docelowo powstać ma nowa droga dojazdowa omijająca teren spółdzielni.
Szlaban na dojeździe do miejskiego parkingu na Niebuszewiu
Spółdzielnia Mieszkaniowa Pod Dachem postawiła szlaban na swojej drodze prowadzącej do placu parkingowego między ulicami Niemierzyńską, Lenartowicza, Zamoyskiego i Krasińskiego w Szczecinie. Plac należy do miasta, które niedawno wydało na niego 546 tys. zł. Miasto wytycza alternatywny dojazd i prosi o usunięcie aut z placu do 30 września.