Z Portugalii do Szczecina. Skrzypek współtworzy BNO
Studiował w Portugalii i Wielkiej Brytanii, koncertował w obu Amerykach i Azji, a dziś na stałe mieszka w Szczecinie. Portugalski skrzypek **Emanuel Salvador** jest koncertmistrzem **Baltic Neopolis Orchestra**. Do Szczecina przyjechał po raz pierwszy w lutym 2014 roku, zachęcony przez **Emilię Goch-Salvador** i fascynacją orkiestrą, która gra bez dyrygenta. Opowiada, co zdecydowało o przeprowadzce i czego w mieście brakuje: przede wszystkim bezpośredniego połączenia z Berlinem.
Historia Emanuela Salvadora zaczęła się daleko od Szczecina, w Singapurze. Tam Emilia Goch, założycielka szczecińskiej orkiestry kameralnej, opowiedziała kontrabasiście Baltic Neopolis Orchestra o zespole, który pracuje bez dyrygenta. Kontrabasista polecił jej portugalskiego koncertmistrza, choć obaj wcześniej się nie znali. Kontakt nawiązał się dopiero po tej rekomendacji.
Pierwszy tydzień w Szczecinie i decyzja o przeprowadzce
Salvador przyjechał do Szczecina w lutym 2014 roku, by wystąpić z orkiestrą na karnawałowym wydarzeniu w Trafostacji. Spędził tu tydzień i mieszkał w Trafostacji. Poznał zespół, klub Hormon i Piwnicę Kany, a potem wrócił do Portugalii, gdzie pracował w Orquestra do Norte.
Wtedy nie myślał o przeprowadzce. Przełom przyszedł w maju 2014 roku, gdy grał koncert w Bułgarii i Emilia przyjechała tam do niego. W grudniu podjął decyzję: na pół roku opuszcza Portugalię i przenosi się do Szczecina, z zamiarem pozostania na stałe, jeśli wszystko się ułoży. Dziś mieszka w mieście ponad 10 lat i mówi, że czuje się tu komfortowo.
Orkiestra, w której muzycy decydują sami
Salvador podkreśla, że w Baltic Neopolis Orchestra muzycy sami decydują, co, kiedy i gdzie grają. Zespół koncertował m.in. w Japonii, Indonezji, Chinach, Hiszpanii, Francji i Wietnamie. Dla Salvadora granie w kameralnym składzie to najwyższe muzyczne doznanie.
Od 2016 roku orkiestra prowadzi Akademię BNO, program stażowy dla młodych muzyków. Każdego roku 5–6 osób dostaje roczne stypendium orkiestrowe, otrzymuje wynagrodzenie za koncerty i ma dużą swobodę w tworzeniu programu. Absolwenci grają m.in. w Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i w Filharmonii Narodowej.
Czego brakuje miastu
Salvador chwali w Szczecinie zieleń, bliskość wszystkiego i fakt, że w Portugalii ludzie pracują dłużej niż w Polsce. Wskazuje jednak na komunikację. Brakuje mu dużego lotniska z dobrymi połączeniami w Europie, a bezpośrednie połączenie z Berlinem uważa za „prawdziwy game changer”.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Szczecinie.
Powiązane materiały
Bajkowy Szczecin: rodzinny spacer w Parku Kasprowicza
W sobotę 3 października 2026 roku o godz. 11.00 w Parku Kasprowicza przy Ognistych ptakach wystartował bezpłatny spacer rodzinny Bajkowy Szczecin. Poprowadziła go Katarzyna Brzozowska, która zapraszała dzieci i dorosłych do odkrywania miasta w baśniowym klimacie. Spacer otworzył Festiwal OKOlice Literatury, organizowany przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Szczecinie. Festiwal trwa od 3 do 29 października i w tym roku dotyczy turystyki rozumianej szeroko.
Zieleń zabytkowa cmentarzy w Szczecinie na konferencji w ZUT
Na **Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym** w **Szczecinie** zakończyła się ogólnopolska konferencja „Zieleń zabytkowa cmentarzy historycznych”. Organizatorem było **Polskie Towarzystwo Dendrologiczne**, a dendrolodzy, architekci krajobrazu i konserwatorzy zabytków szukali sposobu, by zachować parkowy charakter dawnych nekropolii. Trzeciego dnia uczestnicy odwiedzili cztery szczecińskie cmentarze, w tym **Cmentarz Centralny**, którego starodrzew zmaga się z kornikiem drukarzem.
„Retrospekcja” w Teatrze Kana: powrót do performansu z 1994
Dziś, w sobotę 3 października 2026 roku, o godz. 19:00 na scenie **Teatru Kana** w **Szczecinie** odbędzie się spektakl „Retrospekcja”. Reżyserię przygotowała **Weronika Szczawińska**, a w roli wykonawczyni występuje **Jolanta Krukowska**, aktorka i performerka, współzałożycielka **Akademii Ruchu**. Przedstawienie wraca do performansu „Droga Czerwonego Kapturka” z 1994 roku i przetwarza jego materiał na nowo. Po spektaklu zaplanowano spotkanie z twórczyniami. Bilety kosztują 40–50 zł.