Pogoń Szczecin zremisowała z Udinese w meczu dla Dymka
Pogoń Szczecin zremisowała 1:1 z Udinese Calcio w sobotnim, charytatywnym meczu zorganizowanym dla Roberta Dymkowskiego, byłego napastnika klubu chorującego na stwardnienie zanikowe boczne. Na Stadionie im. Floriana Krygiera zebrało się blisko 8 tysięcy kibiców, a trener Oscar Garcia pozytywnie ocenił postawę swojego zespołu przeciwko drużynie z włoskiej Serie A.
Pogoń Szczecin zremisowała 1:1 z Udinese Calcio w sobotnim meczu „Mecz dla Dymka 2.0”, rozegranym na Stadionie im. Floriana Krygiera przy ulicy Twardowskiego. Spotkanie miało charakter charytatywny — jego celem było wsparcie Roberta Dymkowskiego, byłego napastnika Pogoni, który zmaga się ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS).
Bramki Gueye i Biegańskiego, blisko 8 tysięcy kibiców
Jako pierwsza na listę strzelców trafiła drużyna gości — w 31. minucie gola zdobył Idrissa Gueye. Gospodarze szybko odpowiedzieli, a pięć minut później wyrównał głową Jan Biegański. W drugiej połowie Pogoń miała szanse na zwycięską bramkę — Patryk Paryzek minimalnie minął słupek, a trafienie Filipa Cuicia nie zostało uznane z powodu wcześniejszego opuszczenia boiska przez piłkę. Na trybunach zasiadło blisko 8 tysięcy widzów, a dochód z biletów oraz sprzedaży okolicznościowych szalików i koszulek trafił na rehabilitację Dymkowskiego.
Czytaj teżKotwica Port Kołobrzeg przegrała po dwóch dogrywkach z PoloniąGarcia: graliśmy z rywalem jak równy z równym
Trener Oscar Garcia pozytywnie ocenił postawę zespołu w starciu z drużyną z Serie A. — Graliśmy z bardzo dobrym zespołem z Włoch, który wszyscy znamy i który ma wielu świetnych zawodników. Uważam, że graliśmy z tym wymagającym przeciwnikiem jak równy z równym — powiedział szkoleniowiec Pogoni.
Sanchez i Acosta zabrakło z powodu urazów mięśniowych
W składzie gospodarzy nie znaleźli się Jordi Sanchez i Kellyn Acosta. Jak wyjaśnił Garcia, obaj zawodnicy odczuwali dyskomfort w mięśniu uda, dlatego sztab szkoleniowy nie chciał ryzykować ich występu. Trener liczy, że Acosta zdąży wrócić do gry na najbliższe spotkanie ligowe.
Szkoleniowiec odniósł się także do testowanego Abdoulaye Sidibe — 17-letniego zawodnika, który trafił do Szczecina z jednej z akademii piłkarskich w Afryce. Sidibe trenował dotąd z drugą drużyną Pogoni, ale w oficjalnych meczach będzie mógł wystąpić dopiero po ukończeniu 18 lat w styczniu.
Pogoń czeka teraz dłuższa przerwa od ligowych zmagań. Zespół będzie trenował do środy, kiedy planowany jest kolejny sprawdzian. Po weekendowym wolnym drużyna wróci do treningów w mikrocyklu przygotowującym do najbliższego meczu ligowego.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Szczecinie.
Powiązane materiały
Runjaić wrócił do Szczecina. „Pogoń to nie zwykły klub”
W sobotę na Stadionie Miejskim w Szczecinie Pogoń zremisowała 1:1 z włoskim Udinese Calcio w meczu zorganizowanym dla Roberta Dymkowskiego, byłego napastnika klubu chorującego na ALS. Na ławce gości zasiadł Kosta Runjaić, wieloletni trener „Portowców”, który po spotkaniu przyznał, że Pogoń pozostanie dla niego czymś więcej niż zwykłym klubem piłkarskim.
Grosicki po meczu z Udinese: dziękuję kibicom wspierającym Roberta
Kamil Grosicki, kapitan Pogoni Szczecin, po sobotnim meczu towarzyskim z Udinese Calcio podziękował kibicom, którzy przyszli na stadion, by wesprzeć Roberta Dymkowskiego. Spotkanie przy Twardowskiego zorganizowano dla legendarnego napastnika Pogoni, który od 2022 roku zmaga się z nieuleczalnym ALS. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a dochód z jego organizacji trafi na leczenie i rehabilitację Dymkowskiego.
Kosta Runjaić wrócił do Szczecina na mecz dla Dymka
Kosta Runjaić, który prowadził Pogoń Szczecin w latach 2017-2022, wrócił na stadion przy Twardowskiego jako trener włoskiego Udinese Calcio. Okazją był charytatywny mecz towarzyski rozegrany 26 września 2026 roku na rzecz Roberta Dymkowskiego, legendy klubu walczącej z ALS. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a byłego szkoleniowca kibice przywitali owacją i skandowaniem jego nazwiska.