Grosicki po meczu z Udinese: dziękuję kibicom wspierającym Roberta
Kamil Grosicki, kapitan Pogoni Szczecin, po sobotnim meczu towarzyskim z Udinese Calcio podziękował kibicom, którzy przyszli na stadion, by wesprzeć Roberta Dymkowskiego. Spotkanie przy Twardowskiego zorganizowano dla legendarnego napastnika Pogoni, który od 2022 roku zmaga się z nieuleczalnym ALS. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a dochód z jego organizacji trafi na leczenie i rehabilitację Dymkowskiego.
Kamil Grosicki podziękował kibicom, którzy w sobotę przyszli na stadion przy Twardowskiego, by wesprzeć Roberta Dymkowskiego — legendarnego napastnika Pogoni Szczecin, od kilku lat zmagającego się z nieuleczalną chorobą. Okazją było specjalnie zorganizowane spotkanie towarzyskie z włoskim Udinese Calcio, które zakończyło się wynikiem 1:1.
Mecz z Udinese zremisowany, bramkę zdobył Jan Biegański
Spotkanie rozegrano 26 września 2026 roku na stadionie przy Twardowskiego. Udinese objęło prowadzenie w 31. minucie po trafieniu Idrissy Gueye z dobitki, a pięć minut później wyrównał Jan Biegański, trafiając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Przy tej bramce asystę zanotował Grosicki, który zaczął mecz w pierwszym składzie. Po meczu kapitan Pogoni mówił: „Cieszę się, że pograłem i, jak to się mówi, ile paliwa miałem, tyle dałem. Ja już jestem w tym wieku, że nic nie muszę nikomu udowadniać ani pokazywać”.
Czytaj teżKotwica Port Kołobrzeg przegrała po dwóch dogrywkach z PoloniąNa ławce trenerskiej gości zasiadł Kosta Runjaić, wcześniej prowadzący Pogoń, a obecnie szkoleniowiec Udinese. W bramce włoskiego zespołu wystąpił Bartosz Mrozek, były zawodnik Lecha Poznań.
Dochód z meczu trafi na leczenie Dymkowskiego
Spotkanie zorganizowano z myślą o Robercie Dymkowskim, uznawanym za jednego z najlepszych napastników w historii klubu, który w 2022 roku zdiagnozowano stwardnienie zanikowe boczne (ALS) — nieuleczalną chorobę neurodegeneracyjną. Większość dochodu netto z organizacji meczu zostanie przekazana Dymkowskiemu na pomoc w leczeniu i rehabilitacji.
Grosicki podkreślił znaczenie obecności byłego napastnika na trybunach: „Fajnie, że Robert pojawił się na stadionie i fajnie znowu było usłyszeć ten okrzyk: Robert Dymkowski, najlepszy napastnik Polski! To jest coś pięknego. Ja tę przyśpiewkę znam z czasów, gdy Robert grał w piłkę, a ja byłem małym chłopcem i jako kibic oglądałem go na trybunach”. Dodał, że mimo trudnej sytuacji zdrowotnej Dymkowskiego, „całe społeczeństwo Szczecina robi wszystko, żeby Robert czuł to wsparcie”.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Szczecinie.
Powiązane materiały
Pogoń Szczecin zremisowała z Udinese w meczu dla Dymka
Pogoń Szczecin zremisowała 1:1 z Udinese Calcio w sobotnim, charytatywnym meczu zorganizowanym dla Roberta Dymkowskiego, byłego napastnika klubu chorującego na stwardnienie zanikowe boczne. Na Stadionie im. Floriana Krygiera zebrało się blisko 8 tysięcy kibiców, a trener Oscar Garcia pozytywnie ocenił postawę swojego zespołu przeciwko drużynie z włoskiej Serie A.
Runjaić wrócił do Szczecina. „Pogoń to nie zwykły klub”
W sobotę na Stadionie Miejskim w Szczecinie Pogoń zremisowała 1:1 z włoskim Udinese Calcio w meczu zorganizowanym dla Roberta Dymkowskiego, byłego napastnika klubu chorującego na ALS. Na ławce gości zasiadł Kosta Runjaić, wieloletni trener „Portowców”, który po spotkaniu przyznał, że Pogoń pozostanie dla niego czymś więcej niż zwykłym klubem piłkarskim.
Kosta Runjaić wrócił do Szczecina na mecz dla Dymka
Kosta Runjaić, który prowadził Pogoń Szczecin w latach 2017-2022, wrócił na stadion przy Twardowskiego jako trener włoskiego Udinese Calcio. Okazją był charytatywny mecz towarzyski rozegrany 26 września 2026 roku na rzecz Roberta Dymkowskiego, legendy klubu walczącej z ALS. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a byłego szkoleniowca kibice przywitali owacją i skandowaniem jego nazwiska.